Marcin Wrona po Bieszczadzkim Wyścigu Górskim

W ubiegły weekend na trasie w Załużu odbył się 43. Bieszczadzki Wyścig Górski. Dla Marcina był to trzeci start w karierze na tej trasie, a pierwszy w aucie z napędem na obie osie. W niedzielę 19-letni Rzeszowianin zdobył 3. miejsce w International Hill Climb Cup w grupie E2-SH.

Marcin Wrona: Jak co roku od trzech lat Załuż wita nas deszczową aurą w sobotę, a w niedzielę żegna słoneczną pogodą. Dla mnie były to idealne warunki, bo miałem okazję zaznajomić się z samochodem napędzanym na cztery koła, zarówno na mokrej, jak i suchej nawierzchni. Niestety ze względów sprzętowych (jechałem autem treningowym) nie mogłem nawiązać walki z moimi kolegami z grupy, którym gratuluję dobrej jazdy. Mimo, że nie udało mi się poprawić swojego życiowego rekordu na tej trasie, to cieszę się, że poznałem jak „czterołap” zachowuje się na zakrętach. Był to dobry przedsmak tego, co będzie działo się w Seacie Leonie. Dziękuję mojemu teamowi za świetną atmosferę podczas zawodów Race National Team Poland oraz kibicom, którzy tak licznie się stawili na zawodach i mnie dopingowali. Dziękuję za wsparcie sponsorom i partnerom: www.lagrotta.pl, www.pawlowski.narzedziownia.org, Radio ESKA, www.grupazpr.pl, ABC Prawo Jazdy, Marma Polskie Folie, www.auto-park-przeworsk.pl, SEAT Autorud, Miasto Rzeszów oraz za patronat medialny www.tvp.pl.

Fot. Grzegorz Kozera