Start
Najbliższe imprezy
Imprezy organizowane przez nasz klub
Galeria zdjęć - Wystawa Motocykli w Siedliskach - kwiecień 2009
Zabytkowe Wydarzenia
Nasze Pojazdy
Wyniki
Informacje o pojazdach zabytkowych
Napisali i powiedzieli o nas
Wydarzenia
Galeria Foto - Video
10/03/22
 Pojazdy Zabytkowe - Konferencja w Rzeszowie
  
 
Wraz z otwarciem granic w wielu dziedzinach naszego życia pojawiła się współpraca międzynarodowa. Z tej sytuacji skorzystał także Automobilklub Rzeszowski, organizując motoryzacyjno-sportowe jak i turystyczne rajdy. W tych imprezach biorą udział uczestnicy ze Słowacji, Ukrainy, a także z dalszych krajów, jak Szwecja, Niemcy, czy Francja.
Tak też w roku 2009 zrodziła się idea wspólnej organizacji i promocji ziemi podkarpackiej, jak i presovskiej na Słowacji. Naprzeciw temu wyszły dwa kluby: Automobilklub Rzeszowski  i Veterán Šariš klub Prešov, który pozyskał środki finansowe z unijnego programu o nazwie Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego.
Jednym z punktów programu była konferencja poświęcona pojazdom zabytkowym i całą otoczką z tym związaną.
Konferencja odbyła się w dniach 12-14 marca 2010 roku i miała miejsce w Czudcu i Rzeszowie.
Tematów do omówienia było wiele, ale wybraliśmy najciekawsze i najbardziej aktualne. Do takich właśnie zalicza się zagadnienie; jak użytkować zabytkowy pojazd w świetle polskich, jak i słowackich przepisów. To był temat morze, który musieliśmy skracać, aby przejść do następnych punktów. Nadmienię tutaj, że przepisy polskie interpretował redaktor Paweł Rożen, natomiast słowackie omawiał Aleksander Ducar. Słowaków zaskoczyły niektóre polskie zagadnienia, jak to że zarejestrowany samochód na „żółte tablice” ma bardzo ograniczone możliwości użytkowania, ale pojazd który ma np. 100 lat i został wyrejestrowany to według prawa musi być „zezłomowany” i to ze skutkiem natychmiastowym. Co prawda można się tego ustrzec, ale trzeba szybko zadziałać zgłaszając ten fakt do Urzędu Ochrony Zabytków, tyle to ciągnie za sobą kolejne problemy bo pojazd trzeba zgłosić do ewidencji zabytków.
Hitem spotkania była prelekcja dr Mieczysława Płocicy o historii mikrusa, który był jedynym podkarpackim samochodem seryjnie produkowanym (1728 sztuk). Tutaj nadmienić trzeba, że pełna nazwa tego malutkiego samochodzika to WSK Mikrus MR300, gdzie WSK do marka pojazdu.
Jako, że okręg podkarpacki ma największy przyrost ratowników drogowych w Polsce, tak tutaj wykorzystano ten atut i odbyła się prezentacja i szkolenie w tym zakresie.
Kolejnym ciekawym tematem okazał się pokaz mody. Tak nikt się nie pomylił, dobrze przeczytaliście to był pokaz mody. Moda lat dwudziestych, trzydziestych, czy sześćdziesiątych okazała się bardzo porywająca. Sala została zapełniona dodatkowymi osobami, w tym głównie paniami, chociaż panowie przyglądali się prezentacji pani Katariny Kucharowej, z „rozdziawionymi gębami”. Zobaczyliśmy po kilka strojów na każdą dekadę XX wieku. Nawet nie mieliśmy wcześniej pojęcia, że w roku 1929 sukienka była inna jak w 1931. Można było zobaczyć np. elegancką torebkę z głową małego krokodyla z lat trzydziestych, której dzisiaj niejedna pani bała by się dotknąć, albo torebkę szóstej dekady ubiegłego wieku, już ze sztucznych materiałów. Kobietom pojawiły się miłe uśmiechy kiedy zobaczyły bardzo eleganckie stroje z okresu międzywojennego, a mężczyźni żywo zareagowali kiedy pani Kucharowa prezentowała króciutką białą spódniczkę z lat sześćdziesiątych.
 
 
Kolejny dzień był bardziej dla panów, bo odbyły się pokazy prac warsztatowych. Wszyscy tego dnia zjawili się w Serwisie Hoffman w Rzeszowie, a tam grupa słowacka pokazała tzw. koła angielskie, na których wprawiony blacharz potrafi wykonać np. błotnik z kawałka blachy. Tutaj nadmienię, że wprawiony nie oznacza – pijany. Instruktorzy pouczyli jakiego rodzaju blachy należy używać i jak „rozpęczyć” blachę. Międzyczasie Marek Gacek z Tarnowa, pokazał jak szpachlować samochód starą metodą. Metodą, ta jest trudniejsza, ale trwalsza i lepiej zabezpieczająca elementy przed rdzą, a jest to cynowanie.

Finałem był pokaz Mikrusa MR300 o którym dzień wcześniej dużo powiedział Mieczysław Płocica. Dla Słowaków był to nietypowy samochód, ale wielu Polakom prawie łza się w oku zakręciła, jak  np. Marianowi Leniart, dla którego to w końcu był pierwszy samochód.

Marian Leniat w Mikrusie

 

Grzegorz Cichocki z Classicauto przygląda się angielskim kołom

Luźne omawianie tematów

Marek Maluga dzieli się swoimi sportowymi osiągnięciami ze swojej młodości

przy silniku Saab-a V4

 

 

Redaktor Classiauto - Paweł Rożen podpisuje dedykacje

Opublikował: ŁośSuperKtoś  
iNetServis © AUTOMOBILKLUB RZESZOWSKI, ul.Wyspiańskiego 2 35-111 Rzeszów ar@automobilrzesz.pl