Legendy w 71. Rajdzie Polski – okiem Marka Pawłowskiego

Na Lotos 71 Rajdzie Polski pojawił się rodzinny team WODZIŃSKICH. Oprócz Andrzeja „Śruby” jadącego znaną z poprzednich imprez Lancią pilotowanego przez mnie, pojawił się jego młodszy brat znany niegdyś ze startów w wyścigach torowych i górskich Krzysztof (kilka tytułów mistrzowskich) pilotowany przez syna Śruby Piotra (w tym roku startuję w WGMP Hondą Civic, a w planach ma Rajd Nadwiślański). W parze z Adamem Dowgirdem wystartował Krzysztof swoją niebieską Toyotą. Krzysztof chyba nie uwierzył nam, że barierki pod koniec pierwszego lewego przywołują debiutujących na tym torze zawodników i podparł się tylnym błotnikiem o barierkę. My startowaliśmy w parze z Arkiem Kulą pilotowanym przez Magdę Wilk, demonstrującego po raz pierwszy Opla Kadetta GTE. Niestety oddaliśmy nasze przejazdy „walkowerem” ponieważ Lancia zaczęła jechać na trzech cylindrach, a nie było czasu nawet podnieś maski auta. Mimo tego nasz pobyt w Mikołajkach uważamy za udany bo startować choćby nie zbyt sprawnym autem przed współczesnymi legendami sportu rajdowego takimi jak Latvala, Ogier i idolem polskich fanów Robertem Kubicą i wielu innymi sławami to wielka satysfakcja. Oprócz tego udało nam się obejrzeć w poprzednich dniach kilka OS-ów a ja pracujący przy organizacji rajdu wprowadzałem kolegów w ciekawe miejsca. W tym roku legendarne rajdówki pojawią się SUPER OS-ie w Puławach na rajdzie Nadwiślańskim i oczywiście na Barbórce – Marek Pawłowski

legendy-przed-wrc-na-71-rajdzie-polski-1 wodzinski

FSO Polonez 2000 Grupa B – Adam Dowgird / Przemek Bosek

Przejazd Odcinka Specjalnego podczas Mistrzostw Świata – 71. Rajdu Polski – był dla mnie wielkim wydarzeniem. Znalezienie się wśród wyjątkowego grona utytułowanych kierowców (w tym wielokrotnych Mistrzów Polski) było ogromnym wyróżnieniem. A jazda po równym szutrze Polonezem, wyjątkową przyjemnością. Bardzo się cieszę że przejazdy Rajdowych Legendy stają się integralną częścią współczesnych imprez rajdowych. Dobrze że ich obecność nie ogranicza się do dostojnych przejazdów, ale są prawdziwą ostrą walką na torze, często kończącą się zostawieniem śladów walki na lakierze. Jestem zdania że właśnie tak powinno wyglądać używanie klasycznych rajdówek, ku uciesze zgromadzonej publiczności.

Wielka szkoda że nie udało się dotrzeć dwóm załogom, których sprzęty poległy podczas Sobotniego Classicauto CUP. Zabrakło załogi Grzelewski/Niedbała Ford Escort RS mk2 oraz Wysocki/Wysocki na Toyocie AE86. Prawdę mówiąc w przypadku naszego Poloneza, też mieliśmy wątpliwości czy dotrzemy. Na szczęście usterka została usunięta i Polonez o własnych siłach zjechał w niedziele rano w Mikołajkach z lawety.

Dowgrid 71 rajd polski1

Wielkie podziękowania należą się Markowi Pawłowskiemu, którego determinacja doprowadziła do tego że Rajdowe Legendy miały możliwość zaistnieć podczas największego tegorocznego rajdowego święta. Cieszy to, że z imprezy na imprezę Rajdowe Legendy są coraz lepiej eksponowane i stanowią istotną część rajdowego wydarzenia. Zmartwiła nas tylko wyjątkowo mała ilość kibiców, co dziwne, trybuny nie zapełniły się nawet podczas przejazdów czołówki WRC – Adam Dowgird

Opel Kadett GT/E – Arek Kula / Magda Wilk

opel 71 rajd polski71. Rajd Polski to kolejna eliminacja Rajdowych Mistrzostw Świata. Udział w tak wielkim wydarzeniu był na pewno dla naszej załogi czymś wyjątkowym, bo otwieraliśmy w końcu Superoes Mikołajki przed światową czołówką: jak m.in. Neuville, Kubica czy w końcu zwycięzca Rajdu Sebastian Ogier. W związku z tym, że całość odbywała się na mazurskich trasach postanowiliśmy również zamienić Alfę Romeo GTV i zaprezentować się nowym autem: Opel Kadett GT/E, którym na początku lat 80-dziesiątych startował Marian Bublewicz – zresztą rodowity Olsztynianin.

Na szutrowej nawierzchni Opel zdecydowanie lepiej prowadził się niż Alfa. 180 koni mechanicznych przy wadze 900 kg na pewno dało nam satysfakcję z jazdy. W końcu szutrowa nawierzchnia daje możliwość zaprezentowania efektownej jazdy tylnim napędem. Szkoda oczywiście, że zrobiliśmy tylko kilka kółek natomiast cieszę się, że mogłem pokazać kibicom możliwości takiego historyka, który wygląda niepozornie ale kto widział nasz przejazd, a szczególnie hopy na pewno był pod wrażeniem. Zaraz po rajdzie auto oddaję do kompletnej przebudowy – tak aby było zgodne z homologacją – Arek Kula

Lancia Delta Integrale 16V – Adam Kacprzyk / Michał Gawlik

legendy-przed-wrc-na-71-rajdzie-polski-4W 2013 r. gdy dowiedzieliśmy się, że Rajd Polski wrócił do kalendarza RSMŚ nie mogliśmy się doczekać tej imprezy. Pamiętać trzeba, że poprzednia edycja Rajdu Polski w tych rozgrywkach miała miejsce aż 5 lata temu… Wtedy jak i teraz nie mogliśmy sobie odpuścić testów przed rajdowych, więc praktycznie koniec maja i połowa czerwca przebiegały pod znakiem najwyższych emocji. Sam Rajd Polski mięliśmy już rozplanowany niemal co do minuty i odcinka kilka miesięcy wcześniej. Cały ten plan skomplikował Marek Pawłowsk (szczególne podziękowania), pisząc do nas maila w sprawie ewentualnego startu w Mikołajkach naszą Lancią Delta przed samą czołówką światową… Naturalnie jak chyba każdy, kto by miał taką szansę, zaczęliśmy przygotowania. Jak zwykle było wiele problemów do rozwiązania, szczególnie logistycznych, ale udało się i w niedzielę 29 stawiliśmy się w Mikołajkach w miejscu zbiórki naszych Legend. Całą kolumną ruszyliśmy na Superoes Mikołajki – miny kibiców spacerujących po Mikołajkach były naprawdę „bezcenne”.

Praktycznie z marszu ustawiliśmy się na starcie do odcinka, aby zrobić zapoznanie z trasą, a jest to oes z niespotykaną nawierzchnią, betonowo-szutrową. „Linia” po której przejeżdżają zawodnicy jest bardzo przyczepna, lecz wystarczy zjechać kawałek w bok i trafia się na luźny szuter, pod którym jest beton więc przyczepności praktycznie nie ma. Najbardziej brakowało nam „wjeżdżenia”, z każdym przejazdem czuliśmy się z naszą „Włoszką” pewniej na częstych na tym obiekcie zacieśniających się zakrętach. Jedyne z czym nie mięliśmy problemów, to „hopy”, które pokonywaliśmy pełnym gazem. Po zakończonych przejazdach ustawiliśmy samochód w okolicach serwisu i drogi do Rally Fun Parku, okazało się, że jest strasznie wielu kibiców, którzy chcą mieć z naszą Legendą zdjęcie:) i porozmawiać o starych „dobrych czasach”. Mam nadzieję, że podobną inicjatywę i atmosferę uda się przenieść na nasze rodzime rajdy – naturalnie zawsze służę pomocą. Nasze dwa przejazdy zleciały nam po prostu momentalnie, ale frajdy z jazdy i uczestnictwa w takiej imprezie byłoby na kilka godzin opowiadania – Adam Kacprzyk

 

 

 

materiał z http://kronikarajdow.pl/index.php/pl/aktualnosci/item/305-legendy-przed-wrc-
na-71-rajdzie-polski.html

Zadaj pytanie on-line Napisz do nas... Wyślij